Nowy system opłat drogowych w Holandii to kolejny etap transformacji europejskiego transportu w kierunku modelu, w którym koszty są bezpośrednio powiązane z przejechanym dystansem i emisją CO₂. Dla firm z branży TSL oznacza to konieczność dokładniejszego planowania tras, analizy kosztów oraz dostosowania strategii zarządzania flotą. Przedsiębiorstwa, które skutecznie wykorzystają dane operacyjne i narzędzia cyfrowe, będą lepiej przygotowane do utrzymania konkurencyjności na zmieniającym się rynku transportowym.
Problemy niemieckiej branży motoryzacyjnej to nie chwilowe spowolnienie, lecz początek trwałej transformacji, która zmienia europejski rynek transportowy. Spadek produkcji samochodów, rozwój elektromobilności oraz regionalizacja łańcuchów dostaw prowadzą do niższych i mniej przewidywalnych wolumenów przewozów. Jednocześnie rośnie znaczenie logistyki specjalistycznej, transportu intermodalnego i nowych kierunków handlowych związanych z importem z Azji. Dla firm spedycyjnych kluczowym wyzwaniem staje się dziś elastyczność i szybkie dostosowanie modeli operacyjnych do zmieniającej się struktury rynku.
Stagnacja niemieckiej gospodarki w roku 2026 zmienia układ sił na europejskim rynku transportu i logistyki, zwiększając presję na elastyczność oraz dywersyfikację kierunków działalności. Spowolnienie w kluczowych sektorach przemysłowych wpływa na wolumeny przewozów, szczególnie na trasach związanych z Niemcami i Beneluksem. Jednocześnie rośnie znaczenie rynków takich jak Hiszpania, Francja i Rumunia, które oferują nowe możliwości rozwoju. Dla firm TSL przewagę buduje dziś nie skala działania na jednym korytarzu, lecz zdolność szybkiego dostosowania się do zmieniających się warunków i potrzeb klientów.
Relacja jako przewaga konkurencyjna w rekrutacji spedytorów w branży TSL - mówi Artur Dzięgielewski, Starszy Specjalista ds. Rekrutacji i HR Regesta.
Dziś w branży TSL coraz wyraźniej widać, że to nie tylko firmy wybierają kandydatów – kandydaci równie świadomie wybierają pracodawców. W realiach niestabilnego, dynamicznie zmieniającego się rynku, który zwiększa zapotrzebowanie na wykwalifikowanych spedytorów, a jednocześnie ogranicza ich dostępność, równowaga sił wyraźnie się przesuwa. Tym bardziej, że kompetencje, które dziś decydują o efektywności spedytora, znacząco ewoluowały wraz ze zmianą charakterystyki rynku.
Transport kabotażowy to przewóz towarów realizowany na terenie jednego kraju przez przewoźnika zarejestrowanego za granicą. Choć pozwala skutecznie ograniczyć puste przebiegi i lepiej wykorzystać flotę, jest obszarem ściśle regulowanym przepisami UE. Maksymalnie 3 operacje w 7 dni, obowiązkowy okres karencji, pełna dokumentacja – to tylko część wymogów, które trzeba spełnić. Sprawdź, jakie zasady obowiązują, z jakimi kosztami trzeba się liczyć i jakie kary grożą za naruszenia.
Rozmowa z Ewelina Papiór, managerką spedycji Regesta
Regesta: W ostatnich miesiącach obserwujemy wyraźny wzrost liczby zleceń ad hoc. Skąd ta zmiana?
Ewelina: To bezpośredni efekt sytuacji geopolitycznej i zakłóceń w łańcuchach dostaw. Klienci coraz częściej trafiają do nas „z przypadku” – bo ich stały schemat zawiódł, pojawiło się opóźnienie, zmiana trasy albo nagła potrzeba zabezpieczenia alternatywy. Problem polega na tym, że wiele takich zleceń kończy się na jednym transporcie – a to ogromnie niewykorzystany potencjał.
Gdy każde zlecenie organizujesz od nowa, koszty rosną, a kontrola nad logistyką maleje. Sprawdź, od czego zależą koszty spedycji międzynarodowej, dlaczego firmy coraz częściej stawiają na stałe trasy transportowe i jak krok po kroku przygotować swój biznes na bardziej przewidywalny model działania.
Szybkość, kontrola i technologia - tak wygląda logistyka przyszłości. W dobie dynamicznych zmian sam transport to za mało. Dowiedz się, jak Regesta SA łączy automatyzację z analityką danych, by optymalizować Twoje dostawy i redukować koszty operacyjne. Postaw na partnera, który przejmie formalności, byś Ty mógł skupić się na rozwoju biznesu.
W 2025 r. w Polsce wydano 251,5 tys. zezwoleń na pracę dla cudzoziemców. To o 22% mniej niż rok wcześniej i najniższy poziom od 7 lat.
Jednocześnie kierowcy samochodów ciężarowych i autobusów pozostają zawodem deficytowym w skali całego kraju.
Czy to efekt mniejszego zapotrzebowania firm? A może konsekwencja zmian regulacyjnych i wydłużonych procedur?